mężczyzna w rajstopach/ facet w rajstopach

Dziwi mnie, że faceci, którzy są zafascynowani noszeniem rajstop, zakładaniem rajstop, później oczywiście szpilki i spódniczki – myślą, że wszyscy ich akceptują i rozumieją. Naprawdę dziwię się im, że umieją się tym co robią dzielić z innymi, a do tego przekonywać wszystkich, że to nic takiego. Nie umiem zrozumieć, jak oni wychodzą w szpilkach stukają nimi przed domem, nie kryją się z tym.
A do tego, nie umieją zrozumieć, dlaczego inni patrzą na nich dziwnie…

Prawda jest taka, że czuję się facetem i jestem facetem.
To że zakładam rajstopy, chodzę po pokoju w szpilkach i tylko czasami, kiedy nikogo nie ma w domu zakładam spódniczkę – nie oznacza, że chcę aby ktoś o tym wiedział lub patrzył na mnie. Może to dla mnie jest normalne, ale dla innych jestem chorym facetem, któremu się pojebało w głowie. Że może brak kobiety i samotność sprawiła, że teraz chodzę w rajstopach. Przez wiele kobiet jestem postrzegany jako męska prostytutka, a nie jak facet.

Czy jest mi z tym dobrze? Nie chce sprawdzać, jak na to co robię zareaguje otoczenie, bo mogę sobie to wyobrazić. Może w waszym otoczeniu są osoby, które wiedzą, ale czy naprawdę sądzicie że one was akceptują?

Z mojego doświadczenia wiem, że masę ludzi potępia to co robię. Że wiele osób spaliło by mnie na stosie…
Młodzież jeszcze jakoś umie zrozumieć, to wszystko – ale oni też dorastają i zakładają rodziny.

Co byście wy zrobili, jak by wasz syn przyszedł i powiedział, tato chodzę w rajstopach. Jednych by to ucieszyło… ale nie mnie, bo ja nie pierwszy rok interesuję się rajstopami.

Panowie, którzy zaczynacie z rajstopami i dodatkami: podniecenie minie, fascynacja minie. To nie jest coś, co można porzucić po roku, lub pół. Co zrobicie, kiedy to co was teraz kręci, przestanie was podniecać i fascynować. Będziecie z siebie dumni…
A będzie tak, że rajstopy, podobnie szpili staną się czymś normalnym w waszym życiu. Nie będziecie ich nosić cały dzień, nie będziecie ich zakładać dla przyjemności. Będzie to coś co założycie, bo stanie się to tym czym jest dla kobiet – normalnymi rajstopami, bez czegoś więcej. Czasami założycie obcasy, przejdziecie się po domu i koło domu, i powiecie i co dalej, jeśli obcasy to dla mnie to samo co adidasy. Spódniczka będzie tylko dla innych, bo ty jej nie będziecie widzieć… to będzie garderoba jak spodnie.
Wtedy zrozumiecie, że rajstopy to rajstopy – część kobiecej garderoby, która stała się częścią waszej garderoby. Ale jesteście facetami, a nie kobietą… nie czujecie się kobietą. A jeśli się nazywacie po kobiecemu, to zmieńcie płeć.

z mojego doświadczenia wiem, że fascynacja rajstopami przychodzi i odchodzi. Przychodzi w momencie, kiedy możecie ubrać rajstopy – inaczej oszczędźcie tego swojej kobiecie, proszę.

Ale czas zrozumieć, że za jakiś czas uczucie które teraz czujecie minie i co w tedy zrobicie…

białe rajstopy – też na co dzień

Dziś chcę omówić pewien aspekt rajstop, a mianowicie: czarne rajstopy czy może białe, różnica w kolorze a jak bardzo istotny szczegół.

Ogólnie już przyjęło się u kobiet, że czarne rajstopy są bardziej codzienne, do pracy, na randkę lub po prostu od ta – na co dzień. Białe rajstopy przez wiele kobiet nie są respektowane, lub nie założą ich mając swoje przekonania, inne zakładają od święta, a jeszcze inne są ich zwolenniczkami.

Dlaczego białe rajstopy powodują tyle nie pisanych emocji??
Biel kojarzy się z niewinnością, czystością. Wiem że to nie wyjaśnienie, ale wiele kobiet nie ubierze białych rajstop ponieważ źle im się kojarzą, bo uważają (błędnie oczywiście), że to nie wypada w takim wieku lub że im nie pasują.
Biel jak i białe rajstopy mają coś w sobie z czystości i niewinności – samemu do tego się przyznam.

Ale to tylko przekonania, które są stare i powinny zostać zmienione.
Ponieważ biel pasuje do wszystkiego, rozjaśnia kreację, dodaje jej właśnie takiej czystości i uroku. Nosząc na co dzień czarne rajstopy, zakładając białe może się zdarzyć tak, że ta sama kreacje stanie się całkiem inaczej odbierana i inaczej będzie się prezentować.
Kolejną rzeczą, którą trzeba tu napisać – rajstopy to rajstopy, nie ważne jaki kolor. Zakładać je można na każde okazje, uroczystości, randkę lub po prostu na co dzień.
Jedyny mankament białych rajstop, to to, że łapią bród – czyli po jednym dniu mogą się one nadawać do prania i to takiego dość mocnego.
Białe rajstopy najlepiej nosić w grubościach 20den,…,100den, najlepiej lycra i nie matowe. Matowe białe rajstopy prezentują się zbyt matowo na nodze.
Można je ubierać do każdej kreacji, do której można ubrać czarne rajstopy, nie nie pomyliłem się. Same możecie to panie jak i panowie to sprawdzić. Kreacja nabiera w tedy innego przekazu i wyglądu, ale wygląda naprawdę dobrze.
Czarne rajstopy przyciemniają kreację, dodają jej seksapilu i czasami drapieżności.

Białe rajstopy i czarne można porównać do diabla i anioła :)
Białe rajstopy nie mają takich wyzywających wzorków, jakie można znaleźć na czarnych, trzeba się z tym liczyć, że producenci idąc za głosem pań nie wprowadza białych rajstop we wzorki czarnych, bo nikt by ich nie kupił.

Kobiety, które uważają, że im białe rajstopy nie pasują – tak naprawdę od dość długiego czasu nie ubrały białych rajstop i nie są przyzwyczajone do ich widoku na swoich nogach.
Warto się przełamać i zmienić przekonania, że białe rajstopy są na święta, dla małych dziewczynek lub na, naprawdę ważne rzeczy. Aby to zmienić czasami wystarczy ubrać do tej samej kreacji co ubrała by dana kobieta czarne rajstopy, ubrać białe. Zobaczyć jak się prezentują… pochodzić w nich. Warto też dopasować sobie je do wybranych ubrań, które nosi się na co dzień. To zmieni wasz punkt widzenia i spojrzenie na samą siebie.
Ponieważ białe rajstopy mogą być ponętne, kuszące i drapieżne. Wszystko zależy od was…
I warto napisać, że rajstopy czy białe czy czarne nie są szeregowane pod względem wieku, ponieważ tak jak czerń pasuje komuś tak i biel będzie pasować, wystarczy się przyzwyczaić :)

Co trzeba dodać jeszcze, białe rajstopy uwydatniają ciemne i kolorowe szpilki/obcasy. To ważne, ponieważ w przy czarnych rajstopach ciemne szpilki mogą się gubić, zlewać z noga. Przy białych rajstopach stają się one osobnym i także skupiającym wzrok elementem ubioru – obcasy/szpilki. Przy białych rajstopach może zdarzyć się tak, że trzeba będzie dobrać odpowiednie szpilki, ponieważ ta które miały być nie bardzo pasują do reszty ubioru np. spódnicy, czy torebki. Bardzo dobrze jest kontrastować obuwie z bielą, bardzo dobrze wypada na tym polu czerń i zamsz (moja ulubiona), które uwydatnia się. Lakierki (szpilki odblaskujące) mogą za bardzo skupiać na sobie swoją uwagę, dlatego odradzam. Ale trzeba uważać na pastele, które zleją się z bielą rajstop, kolory powinny być żywe, ale nie drażniące. Chyba że naprawdę rzucające się w oczy np. czerwień.

Jak widać białe rajstopy posiadają swój urok i klasę. Mogą spokojnie uchodzić kolo czarnych rajstop, za normalny kolor na co dzień lub do pracy. Dobrze komponują się ubraniem, trzeba tylko uważać aby nie ubrać się za mdło, bo wszystko zleje się w jedną całość, a to nie wygląda fajnie na ulicy.
ale warto napisać: skończyło się czasy kiedy białe rajstopy były dla dzieci i małych dziewczynek. Skończyła się też era gdzie białe rajstopy to niewinność i czystość. Teraz trzeba sobie uświadomić że są one takimi samymi rajstopami i takim samym kolorem ja czarne, a powinniście zdobyć rajstopy (białe), które mogą w połowie zastąpić wam czarne rajstopy.

mężczyzna: ubieranie rajstop bierze się z nudów

Nie chce tego pisać, ale jak napisałem w tytule: ubieranie rajstop przez mężczyzn bierze się z nudów.
Oczywiście nie u wszystkich, ale prawie u wszystkich znamiona tego mają korzenie w nudzie i tym, że kobieta z którą są tak naprawdę nie skupia się na nich lub kobieta z którą są nie dba o swojego faceta.

Wybaczcie panie, ale taka jest prawda. Jeśli wasz facet powie wam lub ogólnie podejrzewacie go o zakładanie/noszenie rajstop – jest to wasz wina.
Nie od dziś wiadomo, że o mężczyznę trzeba dbać, nie niańczyć go ale dbać o niego. Dopingować go, wspierać, motywować… kiedy zanika ta tendencja, że kobieta przestaje się nami po jakimś czasie interesować, czyt. pojawia się proza dnia i życia, facet chcąc wypełnić lukę powstałą w ten sposób rekompensuje sobie to w inny sposób. Oczywiście nie każdy facet od razu zainteresuje się rajstopami i ubieraniem ich, a co za tym idzie nowymi doznaniami, podnieceniem i nowymi doświadczeniami, ale jeśli takie coś się stanie – raczej nie będzie chciał przestać. Ponieważ moje panie, jeśli to czytacie, powinnyście wiedzieć że brak waszej reki w codziennym życiu mężczyzny sprowadza się do tego, że potrzebujemy czegoś co da nam satysfakcję. My też chcemy z czegoś być dumni i czuć się dobrze. Ponieważ w momencie kiedy wy zaczynacie skupiać się na sobie lub kimś innym, znajomej, czy bardziej wam zaczyna zależeć na internecie i kontaktach z ludźmi z internetu, my musimy zając się sobą.
Nuda, którą musimy zabić nas przytłacza, gnębi. Przecież definicja związku polega na byciu razem, ze sobą i spędzaniu RAZEM czasu. Jeśli wy kobiety wycofujecie się z życia ze swoim ukochanym, to myślicie że też nie chcemy się czuć dobrze i w centrum uwagi? Chcemy… :) Wtedy musimy sami pomyśleć jak zagospodarować sobie czas, bez was. I pojawia się problem, bo co tu robić jeśli zawsze spędzało się czas z ukochaną osobą/żoną. Trzeba coś robić, ale że się nie chce, a nie bawi nas pieszczenie ludzi przez internet, zaczynamy szukać innych doznań. Wtedy pojawia się, któregoś dnia myśl o rajstopach, to co nas podnieca w kobietach, albo i nie, ale i tak ma to związek z kobietami, więc zaczynamy „interesować się” tym, co mamy najbliżej.
W tedy pojawiają się pierwsze sposoby zakładania rajstop. Strach zmienia się w fascynację i w ten sposób zaczynamy nosić rajstopy co jakiś dzień, kiedy nikt nas o to by nie podejrzewał. Kobieta ma swoich znajomych, czy ten swój internet a my mamy to co nas zaczęło interesować – czyli rajstopy. A z tego punktu do następnego droga nie jest daleka, ponieważ tak samo jak w znajomościach internetowych tak i tutaj czasami czas na kolejny krok. I tak się dzieje…

Czy to jest definicja zakładania rajstop, przez mężczyzn?
Może nie do końca, ale wiem że bardzo wiele rzeczy bierze się z tego, że zamiast być z kimś skupiamy się na sobie zapominając o drugiej osobie. A przecież druga osoba nie jest pluszakiem, że tam gdzie położymy tam będzie po powrocie, tylko żywą osobą na której musimy się skupić zainteresować, pobyć z kimś ponieważ jesteśmy razem.
Nuda pojawia się w momencie, kiedy jedno z partnerów przestaje się angażować w związek na tyle ile to robił wcześniej, a jego zaangażowanie zostaje przeniesione na kogoś innego lub na coś innego, np. na spędzanie czasu na portalach społecznościowych.
Bardzo wiele można stracić nie interesując się swoją połówką, a tego nie da się odbudować. Nie możemy cofnąć czasu i zrobić inaczej niż się stało.

To też jest przestroga dla osób w związku. Aby nie przestawać interesować się, nie skupiać się na czymś innym niż to jest ukochana osoba, bo może się to skończyć dla nas gorzej. Nuda w związku?? Takiego pojęcia nie powinno być… ludzie mogą być ze sobą 20 lat i nigdy się sobie nie znudzić, bo chcą się poznawać i dawać siebie.
tylko później niech kobiety nie robią zdziwionej miny, kiedy ich facet oznajmi im że nosi rajstopy, ubiera spódniczkę i zakłada obcasy, bo go to podnieca, bo się przyzwyczaił i dla niego to nic takiego strasznego. Tylko gdzie one były w tym czasie, kiedy ich facet był pozostawiony samemu sobie.
Wiem, że może się to nie spodobać co napisałem kobietą, ale czy nie jest tak, że wasze wieczory przy laptopie albo ze znajomymi, nie powinny być miłym spędzeniem czasu z ukochanym.

Ponieważ najpierw zaczyna się od fascynacją rajstopami i podnieceniem, które wywołują rajstopy na kobiecych nogach, a dopiero później pojawia się myśl, a jak to jest mieć je na sobie…

mój facet chodzi/ubiera rajstopy

Chcę poruszyć dość delikatny temat:
kobieta już wie lub zauważa albo podejrzewa swojego faceta o chodzenie/ubieranie rajstop.

Nie jest to dla kobiety coś miłego i sympatycznego, kiedy zauważa ginące rajstopy, rozpakowane opakowania nowych rajstop, rajstopy w koszu z bielizną na wierzchu choć pamiętała że były one na samym spodzie, czy po prostu jej facet/partner wyznaje jej swoją tajemnicę albo ona nakrywa go w niezręcznej sytuacji kiedy on ma na sobie rajstopy.

Do wielu kobiet nie dociera coś takiego, co opisałem wyżej. Ale spróbujmy to wyjaśnić przykładem:
Powiedzmy, że skarpetki są tylko dla mężczyzn. Kobiety nie mają podobnego odpowiednika. Mężczyźni chodzą w nich, zmieniają. Dla nas to po prostu odzież jak każda inna. Są skarpetki ozdobne, kolorowe, różne fasony. Kobiety nie noszą ich. Przychodzi jednak dzień, że nasza kobieta robiąc pranie jak co tydzień trafia na nasze skarpetki, noszone przez pół dnia po domu. Dla jednej to będzie męskie ubranie, dla innych po prostu brudne coś, a dla jeszcze innej ciekawość. Założę się, że jeśli naprawdę istniało by coś takiego, niektóre kobiety założyły by skarpetki. Chciały by wiedzieć, jak to jest mieć je na nogach. Czym się tak ci faceci podniecają. Jak to jest mieć coś innego na stopie niż rajstopy, podkolanówki. Po jakimś czasie kobiety zaczęły by, nie które oczywiście, je nosić po domu, kryjąc się przed mężem. Chowały by je pod spodniami i wysokimi butami, aby ich nie było widać. Doceniły by to, że są cieplejsze niż podkolanówki czy rajstopy, nie trzeba zakładać więcej materiału na siebie. Im więcej kobieta obcowała by ze skarpetami tym bardziej stawały by się one dla niej czymś naturalnym, oczywistym. A dlaczego nie, przecież wszystko jest dla ludzi. I Kiedy powiedziała swojemu facetowi, że chodzi w jego skarpetkach to nie wiem, czy jakiś facet by się oburzył, skrzywił – bo jak to tak, tylko męska rzecz na nogach kobiety?

Nie przypomina wam coś ten przykład?
Właśnie, idealnie pasuje do tego jak my się zachowujemy wobec kobiecego ubioru jakim są: rajstopy, obcasy (ogólna nazwa) i spódniczek. Podobnie też wy kobiety by się zachowywaliście jeśli były by rzeczy TYLKO męskie, a które bardziej przypadły by wam do gustu niż żeńskie odpowiedniki.

Nawet jeśli już odkryjecie tajemnicę swojego partnera, ważna jest rozmowa. Nie można kogoś odtrącać bo coś polubił. Większość kobiet nie do końca zaakceptuje takiego faceta, choć tak naprawdę widzi tylko jedną drogą choć tych drug jest więcej. Przecież nie jesteśmy pedofilami, gwałcicielami, nie zdradzamy was, nie bijemy – my tylko zakładamy/chodzimy w rajstopach a czasami w czymś więcej. Nie malujemy się, nie wypychamy staników, nie afiszujemy się z tym, nie rozpowiadamy o tym nikomu, nie przekonujemy do tego innych… a jednak stajemy się gorsi od gwałcicieli czy pedofilów.

Nie rozumiem kobiet, przecież mogą to wykorzystać, to co lubimy albo daje nam podniecenie, polubiliśmy to stało się to dla nas normalne.
Takie kobiety widzą jedną drogą… ale przecież nie musi to oznaczać, że będzie gorzej.
Takie kobiety nie umieją się przestawić, co jest ich problemem. Mogły by spróbować nas zrozumieć i zaakceptować. Prawda jest taka, że tacy faceci muszą w pewien sposób siedzieć w modzie. Nie uwierzę w to, że facet który chodzi w rajstopach nie przegląda stron z modą i blogów. A jeśli nawet nie, to zapewne przeszukiwał strony aukcyjne w poszukiwaniu obuwia czy ubioru. Jakąś minimalną wiedzę tacy faceci muszą posiadać. Kolejnym błędem jest stwierdzenie że jesteśmy ‚homo” – co nie jest prawda. Większość facetów chodzących w rajstopach pod spodniami, jest hetero.
Dziwi mnie jednak to, że kobiety nie umieją wykorzystać tego, że ich facet chodzi w rajstopach. Przecież wspólne wypady do sklepów z ciuchami, butami, bielizną nie muszą już być samotne, albo z przyjaciółkami. Nie trzeba kupować nowych ciuchów dla faceta, ale dla siebie. Facet wtórując wam lepiej wam doradzi w czym wyglądacie ładniej. Pojawiają się wspólne tematy na temat mody, ubioru, butów – nie trzeba się zamykać w swoim świecie lub tylko w gronie kobiet. Pozwolenie na chodzenie, jeśli wasz facet tak lubi rajstopy po domu, też was tak bardzo nie zgorszy, przecież to jest wasz facet tylko inaczej ubrany. Jeśli wiecie, że nikt was nie zaskoczy to nie powinno się ograniczać kogoś w tym co lubi lub go podnieca. Ważne przecież co ma się w środku…

Wiele kobiet może zdziwić ten punkt widzenia, ale dlaczego nie pozwolić waszemu facetowi wejść z tym co ukrywał do waszej codzienności. Co się stanie, jeśli mieszkacie sami, jak on po pracy czy pod wieczór przebierze się w rajstopy, spódniczkę i razem będziecie oglądać tv. W czym to wam przeszkadza, jeśli to tylko kwestia nastawienia psychicznego i akceptacji. Oczywiście nie będę pisał tutaj o tym, że kwestie wizualne są zależne od budowy ciała. Ponieważ mimo wszystko jeśli ktoś nie posiada dość szczupłej budowy ciała, może to jednak odpychać. Podobnie jest z kobietami, kobieta przy sobie z rajstopami i mini/spódniczkę, nie wygląda przyjemnie, sami przyznacie. Ale jeśli ktoś ma szczupłą budowę ciała i oboje jesteście dość młodzi, nie widzę przeszkód aby akceptować swoja odmienność i pozwolić komuś na ubieranie/pokazanie się tylko w waszym gronie co jakiś czas.

Karcenie i zakazywanie nie prowadzi do niczego dobrego, taka osoba zamyka się w sobie. Może także zacząć jeszcze bardziej maskować się lub ukrywać z tym co robi.
Ważna jest normalna rozmowa, akceptacja, poznanie tego. A może się zdarzyć tak, że wasz facet stanie się wam bliższy niż myślicie, zbliżą was tematy i rozmowy o rzeczach, które wcześniej były nie poruszane.