Tagged: majtki kobiece

ekscytacja bielizną kobiecą – to mnie nie kręci (może być ważne dla kobiet)

Bardzo wielu facetów, zakładających rajstopy/chodzący w rajstopach – podnieca się bielizną kobiecą. Mnie to nie kręci i nie fascynuje. Z jednej strony to koronkowa bielizna nawet kobietę może odurzyć i omamić, ale aby facet miał się podniecać majtkami żony, które ona nosi co dziennie, bo ma ich z 8 sztuk takich samych – to nie bardzo rozumiem taką fascynację. Tu trzeba zapytać: czy to obsesja czy normalne podejście do tematu rajstop i fetyszu, czy już jakieś odstępstwo i odchył od normy. Rozumie, że rajstopy okrywają nasze nogi, widzimy je i czujemy, ale majtki? ani ich nie widać pod spodniami – rajstopy tak, mamy je też na stopach – ani czujemy koronki, czy materiał wykonany. Więc w czym ta fascynacja i podniecenie? Jak napisałem, mnie bielizna nie kręci, ale spróbuje odpowiedzieć na pytanie zadane. Może tu chodzi o ich wygląd (wykończenie np. koronki, kwiatuszki), a może o miejsce/obszar na „kobiece miejsce”, a może sam dotyk lub może chodzi o sam fakt, że to ubiera kobieta, chodzi w tym kobieta i to styka się z jej miejscem rozkoszy – nie wiem, może jedno z tego, a może wszystko naraz. Prawda jest taka, że większość to placebo :) nasze wymysły. Ponieważ zapach takich majtek, jak ktoś może mi to powiedzieć – jest zapachem proszku lub płynu. Każdy materiał będzie podobnie pachnieć, jeśli zadziałamy na niego tymi samymi specyfikami co zadziałano na majtki – ale znajdą się tacy, co nie przyznają mi rację, bo one i tak będą dla nich pachnieć inaczej, szkoda że to tylko ich umysł ich samych oszukuje. Kolejna rzecz to wygląd: dlaczego tylko koronkowe i „bardziej kobiece” majtki są tak podniecające, a już zwykłe figi tak nie powodują szybkiego bicia serca? Ponieważ facet, który upatruje sobie zdobyczy, majtek jako rzeczy kultu i większego podniecenia nie spojrzy na majtki, ale szuka: tych majtek. A co by zrobił, jak by jego żona czy partnera nie posiadała majtek na ważniejsze okazje, aby ona mogła się poczuć troszeczkę dla siebie wyróżniona, ponieważ założyła coś co ma takie okazje. Znając takiego faceta – kupił by takie majtki.

Samo podniecenie bielizną kobiecą, oczywiście wybraną, bo nie każda podnieca, tworzy się w głowie faceta. Ponieważ jeśli naprawdę podniecała by go bielizna kobieca, to podniecały by go wszystkie majtki jakie posiada jego kobieta, a jeśli tak nie jest – to wytłumaczenie tego nasuwa się samo: albo coś jest nie tak z takim facetem, albo mu się coś pomieszało za bardzo, albo jego fascynacja zamieniła się w obsesję i można to nazwać chorobą i zboczeniem.

Może się mylę, ale mnie osobiście nie podniecają majtki/czy bielizna kobieca. I raczej nigdy nie podniecała. Tylko zapach miejsca gdzie majtki stykają się z waginą, to tak – to może podniecać, ale inaczej…
I to moje zdanie, ale dla faceta chodzącego w rajstopach, nie liczą się majtki tak bardzo lub się w cale nie liczą. Dla takiego mężczyzny liczy się bardziej komfort rajstop, niż majtek. Chodząc pół dnia w stringach (nie miała ich na sobie żadna kobieta) zastanawiałem się: co w tym fascynującego, podniecającego i fajnego? Dla mnie raczej to jak mieć majtki tylko, że z tyłu wcina mi się w rowek „nitka” i nic więcej. Można rzecz, że dla faceta, dla którego chodzenie w rajstopach stało się normalne, znaczenie staje się spódniczka i obcasy – niż majtki, do tego kobiece.
Po za tym, majtki kobiece są dla faceta zabójcze, jeśli idzie o higienę i zdrowie, jak i płodność. Jak sama nazwa wskazuje: majtki kobiece. Więc przeznaczone dla kobiet, więc są inaczej profilowane (co jest logiczne) jak i inaczej szyte – więc producenci, jako że to majtki dla kobiet, nie uwzględniają miejsca na jądra i penisa. Do czego zmierzam: dlatego jądra są w workach, aby miały inna temperaturę ciała (mogły się kurczyć i rozciągać) ma to powodować, że nasze plemniki będą żywotne i działały. Plemnikom ciepło nie służy, dlatego w lecie nasze jądra „zwisają” swobodnie, a kiedy jest zimno przybliżają się. Więc faceci zafascynowani bielizną kobieca, zakładający kobiece majtki, robią sobie krzywdę. Ponieważ jak napisałem, to KOBIECE majtki, więc jądra muszą (nie ma innej możliwości) zbliżyć do ciała lub nawet do niego przylgnąć, nie ważne że to powoduje lekki ucisk jąder ale sprawia, że jądra zaczynają się nagrzewać, a nie ma jak tego zniwelować, ponieważ majtki kobiece nie posiadają miejsca na penisa i jądra i koło się zamyka.

Dlatego nie bardzo umiem zrozumieć podniecanie się majtkami kobiecymi, do tego wybranymi przez facetów. Takie zachowanie może prowadzić, jeśli ktoś w nich chodzi, do chorób układu rozrodczego mężczyzny, oraz powikłań. Takie zachowanie ma też inne mankamenty: sposobność do wyszukiwania majtek u swoich dzieci lub zachowania odbiegające od normalnych, iż wiele „kobiecych” majtek to tak naprawdę bardziej dziecięca lub młodzieżowa bielizna. Koronki, wykończenia, kwiatuszki są bardziej skierowane w stronę młodszego wieku, niż to przedstawia partnerka.
Kobiety, które zauważą zainteresowanie się przez ich mężów, partnerów bielizną kobiecą – powinny to obserwować i monitorować. Ponieważ jeśli macie dzieci, a już w szczególności córkę – warto przypatrywać się swojemu mężowi i partnerowi. Aby się nie okazało, że przeniósł on zainteresowania bielizną na córkę/córki. Jest to bardzo ważne, dlatego o tym piszę.
Jak napisałem, fascynacją w tym aspekcie może bardzo szybko i nie spostrzeżenie zamienić się obsesję i zachowania całkiem odbiegające od zdrowego podejścia do podniecenia, ponieważ zamiast fascynacji stanie się to zboczeniem i chęcią poszerzenia gamy tego co daje nam podniecenie.