wibrator domowej roboty

Z normalnym wibratorem jest taki problem, że musimy go ukryć, chować czy gdzieś wciskać – gdzie jest jego kryjówka.

Jeśli któraś z was kobiety/dziewczyn oglądała jakiś filmik z serwisów, które pospolicie oglądają wasi mężowie, partnerzy, czy po prostu ktoś z męskiego grona. Mogłyście zauważyć, że wiele (młodych) dziewczyn do masturbacji i samozadowolenia się używa różnego rodzaju zamienników. Chodzi zazwyczaj o rzeczy które mają kształt fallusa (penisa).

I dlatego postanowiłem przygotować dla was pewne zestawienie przedmiotów, które mogę wam posłużyć do masturbacji czy zadowolenia siebie – bez udziału czynnego mężczyzny. Chyba że on będzie was masturbował.

Wszystkie wymienione poniżej przedmioty, czy rzeczy możecie znaleźć w swoim domu – inaczej, każdy przedmiot może zastąpić wam wibrator.

Opiszę też przedmioty, które nie nadają się lub lepiej nie używać do zaspokojenia się. Wszystkie wymienione przedmioty będą przedstawione w temacie masturbacji normalnej, ale też analnej – choć to chyba to samo, więc jeśli zajdzie taka potrzeba, odniosę się do któregoś z typów przedmiotów i miejsca gdzie wkładamy dany przedmiot.

Odnośnie portali wiele dziewczyn w wieku około 16, 17, 18 do 24 lat – eksperymentuje z masturbacją i samo zadowoleniem siebie. Innym przedziałem wiekowym dla kobiet to: od 32 i wyżej. Okazuje się, że wiele facetów po ślubie, a nawet w czasie trwania związku zaprzestaje swojej aktywności seksualnej – po prostu seks zaczyna ich z daną kobietą nudzić. I w takim wypadku kobieta, czy dziewczyna musi sobie radzić sama z napływem ochoty na seks.

Pierwszą grupą wibratorów są… produkty jadalne.
Czyli: marchewka, ogórek gruntowy, kiełbasa itd.

Oczywiście produktów do masturbacji możecie znaleźć więcej. Chodzi o to, że te są najczęściej stosowane :)
Jedyną uwagę można mieć do marchewki, która musi być duża i gruba. Jej walory to możliwość wystrugania sobie końcówki, jeśli będzie ona za długa i zostanie ona obcięta.
Ogórek gruntowy to zazwyczaj stosowane warzywo, którym dziewczyny się masturbują. Jego grubości i wielkość pasuje do wielkości członka, ale występuje on w dużo większych objętościach jako „jadalny” wibrator. Co dla kobiet jest o tyle dobre, że pozwala im wniknąć nim naprawdę głęboko, ale też dobranie odpowiedniego (dużego) ogórka, który wypełni je całkiem, a doznania z posuwistych ruchów będą samą przyjemnością.
Inną formą jedzeniową domowego wibratora jest: kiełbasa. I tu pojawia się problem. Nie ma za grubej kiełbasy jak zwyczajna, czy śląska. Innym problemem to dość krótkie pęta. Ale mimo wszystko i to potrafi zadowolić nie jedną kobietę.

I kilka słów wyjaśnienia.
Dlaczego kobiety masturbują się jedzeniem?
To proste :) Marchewka, ogórek, czy inne warzywo albo owoc zawsze można szybko wyrzucić, nie martwiąc się o ukrywanie. Drugą rzeczą jest dostępność i cena – jedna marchewka czy ogórek to nie milion złotych. A tak po za tym, zabawa tymi warzywami razem z partnerem może nawet doprowadzić do tego, że parter zje takie warzywo.
Że to nie higieniczne, a jak liże was między nogami to też jest nie higieniczne?

O czym warto pamiętać?
Że banan nie nadaje się do takich zabaw, chyba że kusicie językiem i zjadaniem go – ale nic więcej. Na penetrację w pochwę, już nie wspomnę o odbycia, to wnętrze banana – miąższ – jest za miękkie – chyba że chcecie wyciągać resztki banana z siebie, kiedy się rozwali w was.
W temacie kiełbasy – warto ją wzmocnić wkładając do środka ołówek czy kredkę (wewnątrz mięsa). Usztywni to kiełbasę, a do tego otrzymacie możliwość głębszego wniknięcia w siebie – kredka jako trzonek, a kiełbasa (do połowy) w środku. O jednym warto pamiętać – aby nie wkładać jej za głęboko – w razie rozwalenia się, szybko możemy zareagować i ją wyciągnąć.

I nie trzeba tutaj pisać: że każdy z tych rzeczy powinno zostać umyta przed zabawą :)

Drugą grupą domowych wibratorów są… różnego rodzaju kuchenne narzędzia.

Każdy przyrząd, który ma rączkę lub rękojeść z drewna (a ma zadowalającą średnicę dla was)  i jest zaokrąglony na końcówce, którą będziecie wkładać w siebie – nadaje się do masturbacji.
O jednym trzeba pamiętać: smarowanie takiego trzonka. Najlepiej wazelina…
I o jednym muszę tutaj wspomnieć: rączki ostro lub kańciaście zakończone nie nadają się jako wibrator domowej roboty. Muszą to być rączki: zaokrąglone, wygładzone, bez znacznych uszkodzeń czy wżerów. Jest to o tyle ważne, że ścięta rączką może dostarczyć więcej bólu i problemów niż przyjemności (chodzi o wkładanie i wyciąganie, jak i też zahaczanie swoją ostrym zakończeniem kiedy będzie emitować prawdziwe ruchy penisa).
Najlepszymi narzędziami do masturbacji z kuchennych przedmiotów to: obieraczka do ziemniaków (pomalowana lub plastikowa rączka), tłuczek do mięsa i tego typu rzeczy, gdzie rękojeść jest dość smukła, z zaokrągloną końcówką lub ma odpowiednią dla was długość i objętość.

Przechodzimy do łazienki…
A tutaj do masturbacji mamy… dezodoranty o podłużnej i stożkowatym zakończeniu. WAŻNE!! Aby wykorzystać własny dezodorant trzeba zabezpieczyć zamykanie. Można użyć taśmy klejącej – ale musicie mieć pewność że dany korek nie odleci, czy taśma nie odklei się. Jest to o tyle ważne, aby później nie mieć nie przyjemności u lekarza. Ale jest to dość specyficzny domowy wibrator – ponieważ jest on nie pozorny, można go użyć podczas prysznica, kąpieli, a nawet w nocy – kiedy wszyscy śpią. Odkładając go, wiemy że nikt go nie dotknie, ani nie zorientuje się – do czego on służy :)

Innym przedmiotem z łazienki jest… szczotka do włosów. Ale tutaj jedna uwaga: musi ona być opływowa, bez ruchomych części (w innym przypadku najlepiej rozebrać szczotkę).

W temacie łazienki, można wspomnieć o innych substancjach w opływowych kształtach, które mogą wam się kojarzyć z penisem, albo masturbacją. Ale jak wspomniałem: zabezpieczenie przed wypadnięciem lub odskoczeniem zatyczek!!!

Przechodzimy do pokoju… a tutaj mamy: butelki.
Jednym z niepozornie  wyglądających wibratorów jest butelka (jakaś ładna, lub pomalowana) w kącie, jako forma ozdobna. Jedna uwaga: butelka po piwie i winie nadają się do masturbacji. Ale mimo wszystko lepiej nie trzymać ich na powszechnym widoku. I o czym dziewczyny powinno pamiętać, to to, że butelka powinna być po każdej zabawie doglądana, czy czasem nie pęka. Naprężenia szkła na szyjce butelki mogą sprawić, że może ona zacząć pękać. Nie zauważenie tego może lub doprowadzi do tego, że szyjka butelki pęknie i pokaleczy wasze łono, albo wnętrze odbytu. W takim przypadku ratuje was tylko szpital i operacja.

W temacie domowych wibratorów pozostał mi jeszcze jeden wibrator, który może (choć nie musi) znajdować się w waszym pokoju. Mowa o świecy. Patrząc na świecę gromniczną, która objętością przypomina wielkość i grubość penisa – pozwala na masturbację i to bez jakichkolwiek komplikacji. Świeca ma też ten plus, że podczas masturbowania się, wosk na wierzchni lekko zacznie się przytapiać (ciepło łona, ruchy posuwiste) – a to sprawi, że świeca lekko zacznie się modelować. W temacie świecy można też wspomnieć o możliwości umodelowania trzonu, nawet na kształt członka.
Jednak świeca ma pewne mankamenty jak: łamanie się podczas gwałtownych ruchów, czy kruszenie się od nadmiaru ludzkiej wydzieliny. Co nie zmienia faktu, że jak ktoś nie jest przesadnie religijny, albo nie chodzi do kościoła i nie wierzy w te wszystkie słowa od księdza – świeca staje się wibratorem nad wyraz bardzo wygodnym (długość) i przyjemnym (grubość).

I jest jeszcze jeden wibrator… a raczej urządzenie.
Mowa o golarce waszego partnera (jeśli korzysta on z golarki Braun) czy innej golarki elektrycznej. Odnośnie depilatorów elektrycznych, mają one za krótkie wypustki.
Ale o co tu biega?
Golarki elektryczne z nasadkami gdzie znajdują się ostrza np. golarki Braun. Po zdjęciu nakładki z ostrzami mają one dwa wibrujące bolce. I właśnie te bolce są tak rozstawione, że mogą one zostać użyte do stymulacji łechtaczki lub pochwy. Różnica miedzy mechanicznym wibratorkiem do takiej zabawy jest taka, że w tym przypadku, czyli golarki – dwie wypustki masują (wibrują) w dwóch miejscach, a nie jednym. A co za tym idzie – zamiast obracać brzęczącym wibratorem, możecie to robić punktowo (bezpośrednie pieszczenie łechtaczki i jej okolic). Odnośnie pochwy, dwie wypustki wnikające w was – zapewnią wam inne doznania. A to dlatego, że ich rozstaw nie jest jednym dużym plastikiem który wibruje, ale tylko tymi wypustkami. A to może być użyte jako ukierunkowany penetrator… Jedyny problem: nie można tą golarką wniknąć głębiej. Dlatego nadaje się ona na pieszczoty łechtaczki, lub około sromu i warg sromowych :) Co nie zmienia faktu, że facet nie musi wiedzieć, do czego używacie jego golarki elektrycznej (bez nasadki/ostrzy) – kiedy go nie ma w domu ;) a przecież to też wibruje…

I na tym mógłbym zakończyć wymienianie najczęstszych i najbardziej powszechnych wibratorów jakie można odnaleźć w domu i jakie mogą zastąpić normalny wibrator z gumy czy silikonu.

Jednak tekst nie był by pełny, jak bym nie napisał o… technikach masturbacji.
W kontekście wszystkich wymienionych rzeczy nadają się one do masturbacji pod kocem, pod kołdrą – czyli w pozycji leżącej, lub lekko siedzącej z rozwartymi nogami. Inną pozycją jest pozycja leżąca z podniesionymi nogami – pozwala to na głębszą penetrację wgłąb siebie, jak i pełną kontrolę wizualną i techniczną – tego co robicie i czym.
Ale jeśli chodzi o butelki, marchewkę, dezodoranty i świecę – mogą one być użyte w innej pozycji.
A chodzi tutaj o pozycję w przysiadzie. Czyli kobieta kuca i podpycha pod siebie dany przedmiot, na którym usiada – a który w nią wnika. Przy ten pozycji ważne jest: nie wyginanie się na boki, czy w przód i tył – jak i też przytrzymanie danej rzeczy ręką lub czymś co będzie trzymać rzecz w pozycji stojącej.
Trzecią pozycją jest pozycja na klęczkach. Klękacie i po prostu przysiadacie… w między stopy układacie dany przedmiot, przytrzymując go. Przedmiot powinien być skierowany do was pod kontem 45 stopni (czyli pod skosem). I teraz opadając lekko manewrujecie ciałem i przedmiotem (pomoc dłońmi) aby utrafić w odpowiednią dziurkę. Później wystarczy nie za wysoko się podnosić, przytrzymując wszystko stopami.

I jeśli można było doradzić, w tym temacie usiadania na dany przedmiot pomocne mogą się okazać szpilki. Tak, szpiki podnoszą waszą sylwetkę i przy kucaniu powodują, że podczas siadania i podnoszenia się  – nie odczuwacie takiego dyskomfortu, jak i bólu mięśni, który może się pojawić podczas dłuższych sesji z takich pozycjach.

Inną pozycją jest pozycja na pieskach, czyli wy na czworakach, ale różnica tutaj jest taka, że za wami nikt nie stoi, a to wy rękami wkładacie i wyciągacie domowej domowy wibrator z/w siebie.

Kobiety/dziewczyny mogą zastosować jeszcze jedną metodę masturbacji, która może być użyta w pracy, w domu czy nawet u kogoś. To masturbacja na muszki klozetowej. już tłumaczę: siadacie na muszki klozetowej w pozycji takiej jak to się zazwyczaj robi i rozpoczynacie zadowalanie siebie. Rozwarte nogi podczas siedzenia na sedesie, brak przeszkadzającego ubrania w okolicach ud itd.

Ale jak widzicie w każdym miejscu gdzie się znajdujecie możecie mieć wibrator do natychmiastowego użytku. A przecież nikt nie musi wiedzieć, co wy z danym przedmiotem czy rzeczą robicie. Tu chodzi o wasze doznania i przyjemności płynące z tego. A tego czego może wam brakować i potrzebujecie do swojego faceta, który zapomniał co on ma między nogami… jest to smutne, ale ten problem nie dowartościowania przez swojego faceta w temacie seksu – doprowadza kobiety do zdrady, albo właśnie rozwiązania problemu metodą masturbacji, i musicie same sobie dać orgazm czy przyjemność z poczucia czegoś w sobie.
Inna sprawa: nic nie stoi na przeszkodzie, aby wasz partner, który nie ma obiekcji do zabawy takimi rzeczami wtórował wam podczas zabawy ;)

One thought on “wibrator domowej roboty

  1. To co przedstawiasz, nie są domowe wibratory, lecz dildo bez życia i wrażeń.wibrator wibruje, a to jest wrażenie ktore sprawia, że zrozumiesz czym jest orgazm wewnętrzny, jak to jest mieć parę orgazmów pod rzad. Takich doznań nigdy bym nie przezyla, gdyby nie wibrator, a zaczynałabym od marchewki, swierdziłabym, ze kobiecy orgazm jest mitem. a tak na serio, co będzie cię w stanie zadowolić co już masz w domu:

    golarka lub depilator – nałóż nasadke która była w zestawie. Cały depilator najlepiej umieścić w małej foliowej torebki (nie jest on bowiem wodoodporny). Lubrykant i idealnie masuję łecztaczkę.

    Kolejny pomysł to elektyczną szczoteczkę do zębów, dobrze naładowaną należy pokryć prezerwatywą. Jeśli chcesz jej użyć do penetracji, używaj jej z odwrotnej strony nisz ma ona sztotkę – nadaje sie do głębokiego penetrażu, lecz jesli ją odwrócimi sztoteczką do przodu, jej grzebień bo pokryciu prezerwatywą staję sie delikatny oraz porządnie masujący, również do masowania punktu G i Lechtaczki. Pozwala też na penetrację analną.

    Do tego służy również frezarka do paznokci, do kupienia w każdym rossmanie za 16 zl.

    Odkręć słuchawkę prysznica i skieruj strumień prosto na łechtaczkę. Możesz moderowac częstotliwość i moc biczy wodnych.

    Małe podręczne masażery masują wszystko, i to prawda.

    Jednak po zakupie wibratora, bedziesz sie tylko zastanawiala czemu musialam tyle wyproboac, jak tego szukałam . Ja nie oszczędzałam na moim, kupiłam Ice Rabbit, jedynym jego mankamentem jest to, ze przezroczysty, co sprawia, ze po latach używania moj stał sie żółty. Kupiłam inny, rownież „króliczka”, miał nową funkcje -ruch posuwisty ale za to kosztem wibracji prącia.
    Najlepiej jest kupić wibrator o największej ilości funkcji, jeśli nie wiesz co lubisz, poznasz wszystkie ich możliwości. Jeśli kupisz wibrator to na ebay możesz kupić schowki na wibratory. Isnieją miski zaprojektowane do chowania winratorów, nazywają sie Hide my Vibe. Istnieje książka o Alicji w krainie czarów która ma w sobie schowek metalowy zamykany na klucz. Lub fałszywa butelka Ajaxu z wyciszonym wnętrzem. Trzymasz ją wsród produktów czyszczenia. W sexshopach w Polsce są rownież do nabycia zwykle, czarne, szare, beżowe skrzynki ( takie jakie stoją na biurku każdej księgowej) z kluczami, a jeśli wybrałam wibrator do 23 cm, to skrzynka do kupienia w obi.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s