kobieta przed i po 40: seks przed i po 40

Kobiety bliskie wieku 40 lat, nie wszystkie, ale większość uważa, że seks, kochanie się, młodszy facet, chęci, doznania, o miłości już nie wspomnę to rzeczy już zapomniane, a nawet zakazane – a to nie prawda!!

Kobiety przed i po 40 można rozdzielić na trzy grupy: w związkach, po rozwodzie i wolne.
Każda z tych grup charakteryzuje się innym podejściem do życia i inną wartością samej sobie, oczywiście odczucia mogą się mieszać, lub mogą a nawet bywa tak, że osoby będące w danej grupie zachowaniem i podejściem pasują do całkiem innej grupy.
Jedno co jest tutaj najważniejsze: te uczucia, które towarzyszyły wam na początku związku, małżeństwa i te opisane wyżej nie są wam zakazane, zabraniane i że to już was nie dotyczy i że nie możecie tak robić. Nigdzie tak nie pisze… to tylko WASZE MYŚLENIE I MYŚLENIE WASZEGO OTOCZENIA TAK WAM WMAWIA TO WSZYSTKO.

Kobiety przed 40 i po powinny zrozumieć, że jedyne co nie pozwala wam na kochanie się z przyjemnością, drobny flirt, czy nawet wyuzdane słowa, to wy same i wasi faceci. Jeśli kobieta jest sama, no to ona sama się blokuje przed samą sobą.
Te trzy grupy definiują całą waszą mentalność. I to zazwyczaj inne osoby, ci właśnie inni wam wmówili, to czego już nie robicie, a tęsknicie za tym. Przecież nie ważne ile kobieta ma lat, każda chce czułości, pieszczot, pokazania że facetowi zależy, każda kobieta chce się przytulić, pocałować i widzieć jak nadal podnieca swojego mężczyznę – i wiem o tym, że się nie mylę :)
Problem w tym, że wiele kobiet nawet nie zauważa, jak gasną, jak przyzwyczajają się do tego co mają i nie doceniają tego co mogą mieć, że tak naprawdę wszystko to one same sprzedały za garść nudnego pustego życia.
Dlatego zaproponuję wam kilka prostych rzeczy, które mogą wam pomoc przełamać swoje wnętrze, a tym samym może pokarzecie swoim facetom, że w was jeszcze wiele energii jest.

Pierwsza grupa: mężatki.
Tu mamy ewidentne stłamszenie, uszeregowanie, poddanie się. Kobieta będąca z pierwszym lub drugim mężem zmienia się i nie ma się co tutaj rozpisywać, każdy się zmienia pod wpływem kogoś, z kim spędza się czas. Wiele kobiet walczy, deklaruje postawę wolnej, walczy o swoje miejsce lub wymusza u faceta swoją wolność. Prawda jest taka: droga walki to pusta draga bez wygranej. Druga rzecz, że poddanie się woli męża po tylu latach bycia razem, to już norma – a niech ma albo robicie to aby mieć święty spokój.
Błąd, błąd, błąd… nie tędy droga panie, nie tędy. Poddawanie się jest o tyle złe, ze przestajecie być sobą, wasze wnętrze zamknięte zostaje w was, z napisem: nie otwierać nigdy, lub przy wyjątkowych okazjach. Masę kobiet, które poddają się mężowi, po odkryciu, że mogą flirtować z kimś i sprawia im to przyjemność, że ktoś się nimi interesuje, że są faceci, którzy się za tobą oglądają – ale ty tego nie zauważałaś – że ktoś przy tobie się śmieje itd. takie coś budzi daną kobietę do życia, bo ktoś drugi okazuje jej to czego ona nie miała od tylu lat i wszystko co było tłamszone w jej środku wybucha. Takie kobiety bardzo szybko się zaczynają angażować w znajomości, przychodzi zauroczenie, zdrada, problemy w małżeństwie, problemy z dziećmi, kobieta dopiero wtedy zaczyna tak naprawdę siebie poznawać, bo przez tyle lat, robiła wszystko co chcieli inni, a teraz chce coś dla siebie. Kobiety, które walczą robią to samo, walka je wykańcza i kiedy poznają kogoś, z kim nie muszą walczyć, kto daje im to co chcą, poddają się temu, nie chcą walczyć – chcą poczuć się kochane, wolne, chcą poczuć się sobą i w tym momencie przychodzi seks i zdrada.
Bardzo wiele facetów, można napisać, że prawie 60% – czyli więcej niż połowa, to faceci którzy po zawarciu małżeństwa, wbiją was w pudełko i tak będziecie musiały chodzić jak on wam karze. Oczywiście twarde ramy nazwijmy to mentalnej i psychicznej dyktatury szybko wam uświadomią, że to życie, nie będzie ciekawe, pełne wrażeń i doznań, gdzie seks to będzie położenie się rozwarcie nóg, czy inna pozycja i udawanie orgazmu, bez przyjemności – no bo on tak lubi. Poddawanie się takim ramom jest pierwszym krokiem aby uciekać, nawet jeśli wydaje się wam, że go kochacie. Żadna kobieta nie decyduje się na dyktaturę i będzie szczęśliwa. Prawda jest taka: facet powinien potrafić zrobić koło siebie, zająć się domem, ale też potrafić zająć się wami, powinien też z wami potrafić rozmawiać. I tutaj dochodzimy do kolejnego problemu: rozmowy. W małżeństwach przed i po 40, brakuje rozmów!! Małżonkowie nie są ze sobą szczerzy, nie potrafią mówić co ich boli, co ich cieszy – nie potrafią mówić o codzienności, no bo to nudne. Błąd! – to wasz punkt widzenia i dzięki właśnie takim rozmową, tracicie kobiety obraz tego co się w około was naprawdę dzieje. 30% – to świry, trafienie na takiego jest bardzo proste, można rzecz, że wielokrotnie dyktatorzy są myleni ze świrami. Tacy faceci to całkowici idioci, którzy nie potrafią pralki uruchomić, nie potrafią nic koło siebie zrobić, a jak im się nie podoba to krzyczą, albo wyzywają. Tacy potrafią uderzyć, poniżyć, a później powiedzieć, że to z miłości. Tacy faceci nie pakują kobiety w ramy „wychowywania” oni ją niszczą, a dopiero później pakują do „pudełka” życia z nimi. Takich facetów bardzo łatwo wyczuć, ponieważ oni bardzo dobrze się kryją. Albo są przesadnie mili, albo przesadnie zależy im na czymś innym niż wy. W tym miejscu przypomina mi się powiedzenie, które ja sobie ułożyłem, po kilku rozmowach z kobietami w dawnych czasach: jeśli facet jest długi czas miły, to pomyśl co się stanie jak będzie nie miły, jeśli teraz to on jest aniołem, rozpieszcza, daje wszystko – jest super, a kiedy mu się odwidzi, nastanie piekło. W tym przypadku pierwszy okres jest sielanką i badaniem zachowań kobiety, sprawdzaniem jej wytrzymałości i stanu, co ona morze, a czego chce. A później przychodzi okres tresury… i to już jest piekło. W tym momencie taki facet będzie chciał wyprostować kobietę, do poziomu jaki on chce.
A reszta procentów to faceci tzn. 50/50 – czyli kiedy jest źle to się zdenerwują, jak dobrze to się cieszą, czyli ci normalni. Mówi się o nich, że można z nimi konie kraść i że są i do różańca i do tańca. Takich jest stosunkowo nie wiele, ale można ich znaleźć. Tacy faceci mają wartości i zasady, których się trzymają, ale wierzcie mi, nie jeden raz nagną je, aby wam kobietą było lepiej.
Jak widzicie, problem kobiet w małżeństwie przed i po 40 to tak naprawdę problem w tym, z jakim facetem się dana kobieta związała. to on w pewnym sensie decyduje to tym, czy ona jest spełniona i szczęśliwa, czy jednak jej czegoś brakuje i chciała by coś zmienić w swoim facecie.
Nie opisałem tutaj grupy: nałogowcy – czyli pijacy/alkoholicy. Ta grupa występuje wszędzie po trochu, zbiera tragiczne żniwo i żadna kobieta z pijakiem nie będzie szczęśliwa, chyba że sama pije, inaczej to nawet nie ma o czym mówić.
Jak to zmienić? Tak naprawdę nie ma dla kobiet w małżeństwach tragicznych rozwiązania, nie zmienicie swojego faceta, nie zmieni on podejścia do was, nie zmieni go nawet dziecko – a jeśli nawet to tylko na chwilę. Tragicznych facetów kształtuje ich matka i rodzina, albo znajomi. Nie jednokrotnie możecie mieć uczucie, że to co robi wasz mąż to po prostu narzucone z góry rzeczy, albo rzeczy podpowiedziane.
Rozwiązaniem jest, całkowite ignorowania i zajęcie się swoimi sprawami. Kolejną rzeczą jest pójście do poradni lub na spotkania z innymi małżeństwami, które mają podobne problemy.
Prawda jet taka, że ze swojego doświadczenia wiem, że ponad 80% facetów nic nie czuje do kobiety z którymi przeżyło około 5, 10 czy więcej lat. Najlepiej to można zaobserwować, kiedy takie osoby nie potrafią ze sobą rozmawiać, nie interesuje ich to co w pracy się u drugiego dzieje, nie interesują się oni światem drugiego, nie interesują się niczym co otacza drugiego. Całkowite wypalenie i wyobcowanie. Dla facetów to jest normalne i w ich rozumowaniu, taki podejście do miłości jest właśnie miłością. TO NIE JEST PRAWDA!!
Kobieta nie ważne ile ma lat, powinna być szanowana, kochana, powinna słyszeć miłe słowa, powinna uprawiać seks minimum co 2 tygodnie, a do tego to to kochanie się, powinno być kwintesencją miłości i uczucia. Faceci, którzy naprawdę kochają nie przestają walczyć i nie przestają się starać. Jeśli wasz mąż siedzi na fotelu i na prośbę o spacer, ma to gdzieś, bo jest zmęczony, no to wybaczcie, ale gdzie tym romantyzm, oddanie i uczucie, gdzie ta iskierka miłości?
Takie kobiety, przykro mi to pisać, ale w małym stopniu mogą liczyć na przyjemny, długi i szczytujący seks z ukochanym, gdzie kochacie się tak długo i tak jak ty chcesz, a nie on.
Facet im więcej ma lat, tym bardziej mu się już nie chce robić cokolwiek, ale smutna albo i wesoła prawda jest taka: kiedy facet kocha, nie istnieje dla niego nic innego, jak sprawić aby kobiecie było przyjemnie.
Czy kochanie się ze swoim mężem może być jednak przyjemne? Oczywiście i to nawet bardzo, ale zasada jest tutaj jedna: łączy was miłości, szczerość, zaufanie i ukochanie inaczej to zawsze będzie tylko seks, a nie aż seks. W tym miejscu mogę napisać, że warzywa jako afrodyzjaki mogą się sprawdzić, bielizna już na tym etapie małżeństwa raczej nie za wiele zwojuje, on cię nie raz widział nago, pieszczenie jego członka też może raczej spowodować że mu opadnie niż wstanie – powód, no ale to już było. Przyjemnością będzie tak naprawdę, rozmowa i pozwolenie mu się wygadać i powolne poznawanie się na nowo. Musicie uświadomić swojemu facetowi, że tyle lat razem a wy się tak naprawdę nie znacie i trzeba to nadrobić. Ale pamiętajcie, nie może to być szybkie, ale czasami powolne – delektujcie się tym. Co zrobić, kiedy wasz maż nie przejawia chęci poznania was od nowa i na nowo, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Jeśli to nie skutkuje, pogadajcie z jego kolegami lub znajomymi – na 100% wiedzą więcej niż wy kobiety. Może on ma jakieś marzenia, fantazje lub wstydzi się wam powiedzieć o czymś, o czym nie wiecie a przecież jesteście już tyle lat a tutaj okazuje się, że on chce to robić tak, że on ma z czymś problem.
Uwierzcie mi, seks w małżeństwie może być przyjemnością i do tego stopnia, że będzie to chciały robić częściej niż raz na miesiąc lub dwa tygodnie, a jeśli tak jest powiedzcie o tym swojemu mężowi, ponieważ pierwszą rzeczą do zgodności i harmonii jest rozmowa, szczera rozmowa.

Kobiety po rozwodzie. W tym miejscu można napisać, że dopiero siebie odkrywacie, a tym samym nie można powiedzieć, że wiecie jakie same jesteście. Bycie z kimś, to tak naprawdę namiastka małżeństwa. Ale w tym miejscu rozmowa miedzy sobą jest jeszcze bardziej potrzebna. Jeśli masz być szczęśliwa i kochać się z przyjemnością, no to musisz nauczyć swojego nowego partnera siebie, nie masz już 5, 10 czy 15 lat na naprowadzanie go, na naukę go siebie, nie masz czasu na czekanie, aż on zrozumie twoje sygnały. W tym miejscu ważne jest zrozumienie i oddanie – w tym miejscu staje się najważniejsza miłość, która cały ten proces poznawania się skraca i to o dobre kilka a nawet kilkanaście lat. Kochanie się z kimś w tym momencie to badanie siebie, ale też zapamiętywanie siebie. W takim wieku sama już wiesz co i jak z twoim ciałem i nie możesz, jak to kobiet, które mają męża pozwolić sobie na powolne odkrywanie siebie na nowo. Ty musisz sobie uświadomić, że to co było nie wróci, a twój nowy partner nie jest twoim byłym mężem czy partnerem i on nie wie co i jak z twoim ciałem i w którym miejscu. Jak napisałem, rozmowa w tym momencie jest najlepszym przyspieszaczem czasu, obok miłości. Szczerość w tym momencie, jak i zaufanie powinno być na takim poziomie, aby się nie wstydzić siebie i swojego ciała. Takie kobiety muszą sobie uświadomić, że są wartościowe, że mają w sobie wiele siebie i energii, że to co je spotkało to wina faceta a nie ich. Nie ma się po co obwiniać, że się coś skończyło – po tylu latach to tylko pustka została. Ale jeśli poznałaś kogoś, to wiedz jedno – wykorzystaj na swoją korzyść doświadczenie z małżeństwa, na rozpoznanie faceta jaki jest. Musicie zrozumieć, że to co było już nie wróci i teraz może być już tylko lepiej. Ale musice tego chcieć…

Kobiety samotne, są nazywane starymi pannami. Prawda jest jednak inna, obecnie zakochać się tak naprawdę, można się w każdym wieku i nie jest to zależne od tego ile kto ma lat, ważne co się ma w sercu i kim się jest. Takie kobiety muszą sobie wbić do głowy, że są wartościowe, że mają piękne wnętrze, a to ze jeszcze się nikt nie znalazł, to nie ma się co martwić, znajdzie się. Takie kobiety muszą wiedzieć, że przyjdzie i na nie czas, że poznają kogoś i się zakochają. Ale tak jak w przypadku kobiet po rozwodzie: rozmowa i jeszcze raz rozmowa z nowym mężczyzną, może sprawić, aby on was lepiej poznał. Brak porozumienia i rozmowy doprowadza do rozpadu waszego związku, co czynią nie rozwiązane problemy jak i to, że nie umiecie się dogadać odnośnie odczuć w łóżku i kochania się. Rozmowa jest na tyle ważna, że nie jednokrotnie, staje się sprawą najważniejszą. Seks czy kochanie się przyjdzie z czasem, ale tutaj nie może to być wymuszane i robione z nacisku, to musi być naturalne – od was. Tak naprawdę, kobiety nie będące w związkach muszą zrozumieć, że bycie z kimś, to coś innego niż przebywać z kimś. Kobiety przed i po 40 – czasami mylą pojęcia jestem z kimś (w związku), a przebywam z kimś (w swoim otoczeniu). Jedno ma nie wiele wspólnego z drugim: być z kimś, to kochać kogoś, szanować, oddawać się kogoś (nie chodzi o seks), to chcieć być przy kimś, to czułości i poznawanie się w szczególny sposób. A przebywanie z kimś, to po prostu być z kimś, ale bez większych uczuć lub okazania tych uczuć. To trochę jak wypalone małżeństwo, zero okazania że się kocha, choć ponoć się kocha. To pustka, przy kimś, brak poczucia bliskości. Seks to zazwyczaj brak radości i poczucia własnej wartości, że to coś przyjemne. Takie kobiety mogą odczuwać brak chęci na kochanie się, choć bardzo tego chcą. W tym momencie, ważna jest rozmowa i dojście do problemu, dlaczego tak się dzieje, co to powoduje. Praca w takim związku z taką kobietą, może, ale nie musi być poznawaniem jej, oraz okazywaniem tej kobiecie, jej względów. To jest bardzo trudne, aby się przełamać po tylu latach i powiedzieć: tak chce tego. Mężczyzna, który liczy na szybko finisz i seks, lepiej niech idzie gdzieś indziej, ponieważ tutaj liczy się właśnie ta prawdziwa miłość i własnie to uczucie można zauważyć: co przyciąga danego mężczyznę, młodszego, który musi się liczyć z tym, że kochanie się, seks i to wszystko otrzyma dopiero po jakimś czasie. Nie wielu facetów by się na to zgodziło, ale nie martwcie się, są tacy faceci na ziemi :) i oni sami was znajdą, prędzej czy później i seks będzie przyjemną odmianą oddawania się czułością i przyjemnością związanym z życiem. Jeden warunek, musicie tego chcieć, pragnąć musicie do tego dążyć. Jeśli coś w waszym życiu mąci wasz spokój, może się okazać, że to co mąci zniszczy i wasze uczucie, więc jak już napisałem: rozmowa, rozmowa i jeszcze raz SZCZERA ROZMOWA – bez tego żaden związek nie będzie szczery i prawdziwy, nie możemy się bać mówić co nas boli, co nas cieszy i to co nas otacza, bo albo kogoś kochamy i jesteśmy z kimś z miłości, albo wasze życie nie ma sensu i lepiej to całkiem zakończyć, niż za 3 lata powiedzieć sobie, no to idę do innego.

Seks w tym wieku jest przyjemnością, nie ważne czy jest to z mężem, czy z nowym partnerem po rozwodzie, albo z kimś kogo się dopiero poznaje. Ważna jest rozmowa, ta szczera i mówienie sobie wszystkiego na wszystkie tematy, nie tylko te, które kogoś interesują. Warto też tu wspomnieć o nauce swojego ciała i pokazania mężczyźnie gdzie i co nas podnieca. Ale jeśli jest miłości, to i wszystko inne przyjdzie z czasem, jeśli jej nie ma, to choćby nie wiem co – wszystko i tak się rozpadnie. Bo albo jemu, albo tobie prędzej czy później przestanie zależeć i się odsuniecie, a przecież każdy wie, że związek bez jednej z osób nie może istnieć. Dlatego tak ważne jest, aby rozmawiać i chcieć… i robić wszystko dla drugiej osoby, a nie dla siebie. Bo w tym momencie seks będzie tylko formalnością, a nie przyjemnością, a przecież kochać się to jeśli się chce, można to robić i cała noc i się tym nie nudzić :) bo każdej nocy można odkrywać i dotykać tego samego ciała, ale w inny sposób, albo po prostu mieć chęć cieszenia się samym dotykiem, pieszczotami i uczuciem dotyku, który rozpala zmysły…

Jedna uwaga

  1. Zrozumienie siebie jest wolnością, ograniczanie szczęścia regułami czyni nas więźniami cudzych przeonań.

    Dziękuję autorowi za ten artykuł. Może wreszcie kobieta po 40tce zrozumie, że 26latek może ją kochać, dać jej większe szczęście i zrozumieć lepiej niż 40sto letni koleś z kryzysem, krzywdzący ją na każdym kroku. Nie mówię, że uważany klasyczny rodzaj związku „młodsza kobieta i starszy od niej facet” lub „Ten sam wiek” jako zły, ale proszę o przemyślenie faktu, dlaczego brakuje tu tylko „Dojrzałej kobiety i młodszego faceta” pokrywając to z faktem niższej społecznie pozycji kobiet od wieków na co dopiero od niedawna zaczęto poważnie zwracać uwagę. Czemu akceptujemy związki homoseksualne, a nie potrafimy zaakceptować związków poprawnych biologicznie? Najważniejsze jest uczucie i szacunek, który dojrzałe kobiety wywołują w młodych mężczyznach. Jeśli wykorzystają swoje doświadczenia będą potrafiły napędzać jego szczęście pozwalając się uszczęśliwiać. Wystarczy tylko zrozumieć wartość własną i innych. Przestać oglądać się na normy społeczne i otworzyć się na pozostałe możliwości. To nic złego kochać, szanować i uszczęśliwiać jednocześnie samemu tego doświadczając. Dzięki temu wasze życie może zmienić bieg, czego wszystkim samotnym i niesłusznie zrezygnowanym kobietom życzę.

    Zrozumienie siebie jest wolnością, ograniczanie szczęścia regułami czyni nas więźniami cudzych przekonań.

    Napisz gradus88@wp.pl. Z miłą chęcią odpowiem na Twoje pytania.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s